czwartek, 19 kwietnia 2012

Recenzja podkładów i pudru

Hej Piękności ;)
Na tego posta szykowałam się i szykowałam... jednak dzisiaj znalazłam czas i postanowiłam opisać Wam jakich używam podkładów do codziennego makijażu ;) Pewnie niejedna z Nas szukała bądź nadal szuka tego jedynego, który sprosta oczekiwaniom, ja nadal szukam chociaż na mojej drodze spotkałam już kilka, które były bliskie ideału ;)

A tak wygląda moja mała kolekcja.

1. Rimmel London Recover

Mój pierwszy podkład rozświetlający, kolorek 103 i jak dobrze pamięta (albo tez nie) jest to najjaśniejszy kolor. 

Od producenta:
To pierwszy podkład, który jednocześnie rozświetla cerę, koryguje przebarwienia i usuwa z twarzy wszelkie oznaki zmęczenia. Podkład jest oparty na rewolucyjnej technologii, która pozwala mu pełnić dwie funkcje: - likwidować oznaki zmęczenia skóry (zmęczona, bezbarwna, szara cera, z widocznymi cieniami pod oczami czy zmarszczkami mimicznymi staje się bardziej napięta) - przywraca jej blask, ożywiając ja i nadając jej zdrowy wygląd. Ekskluzywny kompleks EnergyBoost dodaje energii zmęczonej skórze. Zawiera przeciwutleniacze odpowiedzialne za młody wygląd skóry - witaminę C i E z supermocnym zestawem minerałów, które potrafią zwalczyć oznaki zmęczenia skóry. Należą do nich: magnez, wapń, potas i cynk. To właśnie te składniki są odpowiedzialne za przywrócenie skórze żywotności i zdrowego wyglądu.


Moja opinia
Podkład bardzo leciutki. Nie kryje niedoskonałości, ale jak wiemy podkład rozświetlający nie ma takiego zadania. Skóra wygląda bardzo świeżo i delikatnie. Nie ma efektu maski. Bardzo fajny na letnie dni, gdyż nie zatyka porów, skóra może oddychać. Widoczne drobinki ładnie rozświetlają buźkę, a nie, jak inne podkłady nabłyszczają. Konsystencja jest raczej wodna, nie jest gęsty. Nie sprawdza się natomiast w sytuacji kiedy idziemy na jakieś imprezy itp. bo gdy się spocimy cały podkład  nagle "znika" i widzimy wszystko to co próbowaliśmy ukryć;)
Często do niego powracam ponieważ nie mam jakiś wielkich problemów ze skóra typu trądzik i lubię go od czasu do czasu nałożyć. 
Kupiłam go w Niemczech, ale z tego co się orientuje w Rossmanie kosztuje ok. 27 zł. 


2. Virtual, Natural effect Make up, nawilżający podkład




Od producenta: 
Łagodzi uczucie ściągnięcia i wysuszenia skóry, wygładza, koryguje przebarwienia i drobne niedoskonałości skóry. Wzbogacony w oleje jojoba, olej macadamia, rozpuszczalne białko jedwabiu, masło Shea oraz kompleks witamin A, E, F, dzięki którym skóra staje się jedwabiście gładka, elastyczna i odżywiona. Pomaga zachować odpowiednie nawilżenie na powierzchni skóry wywołując efekt długotrwałego uczucia świeżości. polecany dla każdej cery, do całorocznego stosowania. 

Moja opinia: 
Ja się pytam jaki diabeł podkusił mnie do zakupy tego podkładu?! 
Pierwszy ból odczuwamy przy jego nakładaniu... graniczy to z cudem. Nie daje rozprowadzić się gładko i lekko, tylko zasycha i pozostawia mnóstwo plam ;( Drugi ból przeżywamy kiedy czujemy, że nasza skóra wcale nie jest nawilżona, a większa jego ilość daje efekt maski ;( Jeden plus to taki, że dość dobrze ukrywa niedoskonałości, ale jeżeli mam się z nim tyle droczyć i męczyć, a samo nałożenie trwa tyle co nałożenie całego makijażu to ja jednak pokaże swoje niedoskonałości ;) 
Cena to ok. 15 zł, nie dużo, ale za te cenę czasami trafiają się bardzo fajne podkłady, ten jednak to straszny bubel. 


3. Rimmel London, Wake me up.

Od producenta : 
Pierwszy podkład Rimmel, który pobudza cerę i sprawia, że promieniuje blaskiem. Nadaje skórze nieskazitelny wygląd. Działa natychmiast przeciw oznakom zmęczenia. zawiera peptydy i nawilżający kompleks witaminowy. 


Moja opinia: 
Uwielbiam! ;) dlaczego? po pierwsze za wygląd, cudowne opakowanie, coś na wzór kobiecej tali, a także za  wygodną pompkę  ;) Po drugie bardzo wygodnie nakłada się na buzie. Osobiście trudno mi powiedzieć czy maskuje niedoskonałości bo jak już pisałam nie mam takich problemów, ale jeżeli chodzi o jakieś miejsca zaczerwienione to bardzo dobrze wyrównuje kolor. Skóra jest ładnie nawilżona, delikatna w dotyku i gładziutka. U mnie sprawdza się na cienie pod oczami, mam z tym straszne problemy i co mnie ucieszyło to to, że w dużym stopniu ukrył mi je. Po większej ilości nałożonej na buźkę nie zrobi nam efektu maski. Skóra jest ładnie rozświetlona i promienna ;) Naczytałam się dużo negatywnych opinii na tego temat, jednak u mnie się sprawdził ;) Bardziej polecam dla osób, które nie mają problemów ze skórą. Konsystencja lekko gęsta, coś na wzór kremu. 
Cena ok. 39 zł. 


4. Astor, Air Mousse 3-D Matte Make up, matujący podkład o konsystencji musu. 

Od producenta: 
Cząsteczki powietrza tworzą lekką jak powietrze strukturę musu, która sprawia, że podkład lekko się rozprowadza wygładzając cerę aż do 80%. Zapewnia satynowy efekt makijażu już chwilę po nałożeniu. 
Podkład daje matowe wykończenie w kolorze 3D. Sferyczne drobinki pudru tworzą żywy, trójwymiarowy kolor, którego odcień zmienia się w zależności od kąta patrzenia, a matowy efekt makijażu oddaje naturalną tonację cery. 
Świeży makijaż przez cały dzień: Wodne polimery wraz z innymi składnikami natychmiast wnikają w skórę i stopniowo uwalniają wilgoć. Dlatego uczucie świeżości, tak jak perfekcyjny makijaż, utrzymuje się az do 10 godzin.





Moja opinia: 
Swój podkład kupiłam będąc w Niemczech, w Polsce nigdy wcześniej na niego nie trafiłam. Jednak wcale nie zasmuca mnie ten fakt, gdyż płakać za nim nie będę jak się skończy. Kiedy przed nałożeniem kremu nie użyliśmy żadnego kremu na twarz, to mus bardzo wygodnie się nakłada, natomiast jeżeli mamy nakremowaną skórę to już mamy problem gdyż mus zaczyna się rolować i trudno go rozprowadzić. Skórę nawilża, jednak nie matuje. Po jego nałożeniu czułam jakbym w ogóle nie nałożyła jakiegokolwiek podkładu na twarz. Uwydatniał suche skórki, a także nie było efektu krycia gdyż cały czas widziałam swoje piegi. na dodatek śmierdzi. 
Nie polecam. 


5. Manhattan, Radiant Make Up. 

Od producenta: 
Radiant make up jest bogaty w nawilżającą bazę, która daje doskonały odcień skóry nawet przez cały dzień. Olejek Jojoba sprawia, że skóra jest satynowo -gładka, lśniąca, a także zregenerowana i świeża. 



Moja opinia: 
Nie nazwałabym tego produktu mianem podkładu. Nie daje nam podstawowych funkcji jak krycie czy zmatowienie skóry. Podkład ten jest bardzo leciutki i sam przystosowuje się do naszej skóry, także dylemat w postaci " Czy dobrze dobrałam podkład do swojej skóry? " mamy raczej za sobą. Również polecany dla skóry bezproblemowej. Troszeczkę ciężko się go nakłada, nie leje się z tubki, a raczej trzeba go wygrzebać ze słoiczka. Konsystencja jest coś na wzór musu. Ja osobiście używam go jako bazę pod podkład. 
Nie spotkałam go w Polsce, swój kupiłam w Niemczech na Trodelmarkt za 1euro ;)


6. Mathattan, Soft & Light Make Up



Od producenta : 
Wyjątkowo lekki jedwabisty make- up do każdego typu cery. Jest delikatny i łatwy do równomiernego rozprowadzenia. Nadaje cerze zdrowy, świeży odcień. Wysoko-wartościowe, lekko matujące składniki czynne oraz kompleks hydrowitamin pielęgnują i regulują gospodarkę wodno-tłuszczową skóry. Filtry UVA oraz UVB  chronią ją w ciągu całego dnia. 

Moja opinia:
I tu mogę zgodzić się z producentem. Podkład bardzo wygodnie się nakłada, równomiernie, nie ma efektu maski, nie pozostawia plam na skórze. Ładnie kryje, chociaż nie matuje, a wręcz przeciwnie trochę się błyszczałam ;) Jednak mimo tego bardzo go lubię, jest dość gęsty, lecz nie za ciężki dla skóry. Cera jest ożywiona, promienna i można się z nim czuć pewnie w ciągu dnia ;) 
Również nie spotkałam go w Polsce, a wielka szkoda ;(

8. Synergen, puder antybakteryjny 


Od producenta :
Synergen Puder w kompakcie został stworzony specjalnie z myślą o skórze trądzikowej. Idealnie sprawdza się w drodze, pokrywa dokładnie niedoskonałości nie zamykając porów. Specjalne składniki zapobiegają tworzeniu się wyprysków i nieczystości. 

Moja opinia: 
Nie ruszam się bez niego nigdzie! Bardzo pomocny, dobry, a przy tym tani puder. Skóra nie błyszczy się, jest zmatowiona i wygładzona, nie ma również efektu maski czy widoku "tony tapety" . Pudrem tym ratowałam się przy wielkim bublu jakim okazał się podkład Virtual i maskowałam nim smugi po okropnym, nierównomiernym nałożeniu. Świetnym rozwiązaniem jest gąbeczka, którą możemy przypudrować buźkę bez żadnych otarć, bez podrażnień czy zaczerwień, co powodują niektóre pędzle. Nie obciąża skóry, nie zatyka porów. 
cena ok.7 zł


Uciekam! 
buziaki ;*



14 komentarzy:

  1. Ja też jestem za Synergen, dla mnie puder numer 1 i chwilowo zdradziłam go z essence ale już widze że źle zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
  2. o dziwo żadnego z tych nie miałam jeszcze, ale zastanowię się na tym Wake me up, bo sporo osób też go chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie miałam jeszcze okazji poznać pudru essence, ale jak piszesz, że źle zrobiłaś to chyba nie mam czego żałować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę Wake me up :D moje marzenie ale muszę zużyć moje ;)

    Virtual dobra firma a wypuściła Bubel ? eh eh ;/

    a co do pudry się zgadzam że fajowy jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pani w drogerii zapewniała, że jest dobry, ale przy nakładaniu istny diabeł ;(

      Usuń
  5. ten podkład z Virtuala - myślę, że to sprawa tego, że ma w sobie algi i jakieś inne składniki naturalne - czytałam gdzieś ostatno że te naturalne prduktu kosmetyczne często mogą sprawiac problemy w użytkowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. duże w nim nadzieje pokładałam, a tu buuuu ;(

      Usuń
  6. Czycham na Rimmelka, ale narazie musze pozbyc sie tych co mam ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. z w/w jedynie posiadam rimmel wake me up- w niedziele u siebie na blog napisze co o nim mysle

    OdpowiedzUsuń
  8. znam tylko nr. 8 u mnie się też sprawdza - mało mam do niego zastrzeżeń - jest Ok.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tego Rimmla nowego, wszystko super oprócz trwałości, ale to podkład w końcu rozświetlajacy:) obserwuję z przyjemnością i zapraszam do mnie an rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  10. widzę, że lubisz te w tubkach, ja jakoś nie bardzo, wolę z aplikatorem :)
    teraz mam Lumi Magique z L'Oreala i dla mnie on jest na piątkę / leciutki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. tez mialam ten puder i dla mnie byl dobry i chyba znowu wroce do niego:) pozdrawiam i zaraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  12. puder synergen najlepszy na świecie ;P obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń