piątek, 11 maja 2012

Głęboko oczyszczający plaster na nos

Hej Kochane ;)
Jak u Was samopoczucie? ;) Wygoniłam chłopaka żeby trochę pograł na konsoli, a ja w tym czasie zajmuje się swoim blogiem ;) o 19 ruszamy do parku trochę pospacerować, porobić zdjęcia i skorzystać z ostatnich chwil tej pięknej pogody gdyż od jutra ma być mokro i zimno ;( ;(

Dziś "przychodzę" do Was z recenzją (trudno mi się to piszę, gdyż nie uważam się za jakąś wielka recenzentkę kosmetyków, tym bardziej, że dopiero zaczynam, no ale niechaj będzie ) głęboko oczyszczających plastrów na nos. Kiedyś już wspominałam w poprzednich postach, że moje plastry stare wycofano i długo, długo żyłam bez tych plasterków, jednak będąc na zakupach w Naturze przypadkowo natknęłam się na te i z chęcią dokonałam  ich zakupu ;)

A więc plasterki kupiłam w Naturze w cenie 6,99 zł. Opakowanie jest bardzo kolorowe, poręczne,  przedstawiające nastolatkę z takimi problemami, które ma jeszcze 21-latka ;D Skłamię jeżeli nie napiszę, że również opakowanie ciągnie do zakupu ;D


Coś od producenta, który sporo mówi o swoim produkcie z jednej i drugiej strony opakowania. 

Teraz przejdźmy do praktyki ;D 
Opakowanie zawiera dwa plasterki. Każdy osobno szczelnie zapakowany jak widać na zdjęciu. 

Tak plasterek prezentuje się po wyjęciu z ochronnego opakowania. Jedna strona jest z małymi włoskami, szorstka. A tak na marginesie dlaczego na opakowaniu przedstawiają nastolatkę z jasnym plasterkiem na nosie, a my w środku mamy czarne...? hm. 


Druga strona to ta lepka, klejąca się, którą przyklejamy na nos. Oczywiście chroniona jest przezroczystą folią, którą odklejamy ;)


Aby przykleić plasterek musimy najpierw bardzo dokładnie umyć twarz, a w szczególności nos i jego okolice. Następnie zwilżamy dobrze naszego nochala i nakładamy plaster przyciskając go tak, aby dokładnie przykleił się na całej powierzchni i pozostawiamy na 10-15 minut. W tym czasie plaster powinien stwardnieć. 

Tu już nałożony na nos. 

Nie wiem czy każdy chce zobaczyć efekt końcowy, ale pokaże ;) W końcu ma to być rzetelna i dokładna recenzja ;)

Nie wiem czy dobrze widać, ale plaster widocznie ściąga wągry. Zdjęcia przedstawiają zużycie drugiego plastra, więc nie jest to efekt po pierwszym użyciu, a uwierzcie na słowo był o wiele bardziej widoczniejszy. 

Podsumowując: 
+ nie pozbywamy się wszystkich wągrów, lecz znaczną ich część
+ bardzo dobrze usuwa zanieczyszczenia oraz martwy naskórek
+  skóra jest oczyszczona 
+ usuwa nadmiar sebum na nosie
+ nie wysusza skóry 
+ nie powoduje podrażnień i uczuleń
+ odświeża 
+wygodny w użyciu, podczas zaaplikowania go można wykonywać codzienne czynności 


A co mi się nie podobało :
- plastry okropnie śmierdzą
- ból przy ściąganiu 

Nie rezygnuje z nich ;) mi pomagają ;) 


Buziaki ;*







34 komentarze:

  1. też je kupiłam, ale testowałam je na moim chłopaku (tak! odważył się :D ) i u niego to się super sprawdziło, prawie wszystkie te "czarne punkciki" mu wyciągnęło, na plastrze było wszystko widać, a u mnie? lipnie :/ widocznie moje pory są gorsze do oczyszczania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może przed zrób peeling, albo bardzo ciepłą wodą przemyj aby pory bardziej się otworzyły, możesz również skorzystać z tzw. parówek na twarz, aby te pory otworzyły się po czym plastrem oczyścić je można ;)

      Usuń
  2. Chcę je,ale u mnie nie widziałam tych plastrów:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydałby mi się taki plaster :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś jeszcze właśnie jako nastolatka używałam takich plasterków, ale niezbyt działały ;) Ale tej firmy jeszcze nie widziałam, może jest lepsza;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja robię sobie "plasterki" własnej roboty z żelatyny i mleka i efekt jest taki sam...tyle że dużo dużo tańszy:) (niestety też śmierdzi), tą metodę odkryłam dzięki filmikom na you tube...Polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie słyszałam ;) to muszę koniecznie wypróbować ;)

      Usuń
  6. ja jakos nigdy nie stosowalam takiego wynalazku, cza sie przekonac =)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem ale zawsze zapomnę ich kupić w Naturze ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno dawno temu je stosowałam. Zupełnie zapomniałam, że istnieją ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę je kupić i spróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałaś otagowana...zapraszam do zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. no fajna rzecz ten plasterek, szukałam od dawna to teraz już wiem, że w Naturze:)

    A do ćwiczeń zachęcam, nawet same te ćwiczenia bez siłowni plus rower, rolki, czy bieganie dadzą efekty;) Najlepiej 2 razy w tyg te ćwiczenia i przynajmniej raz rower:) teraz idealna pogoda i czas :)

    Pozdrawiam Stylish!

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście działają, nie mam takich (a raczej aż takich), ale w sumie zawsze coś takiego może się przydać ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Excellent Working Dear Friend Nice Information Share all over the world.bicycle shops near london olympic.God Bless You..
    london olympic bicycle company

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja znowu się wkurzam, że Naturę mam tak daleko. :P Bo jakoś w Rossmannie nigdy tych płatków nie widziałam. :c

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę poszukać, ale nie ma blisko mnie Natury więc pewnie będę mieć problem :(
    Zapraszam u mnie rozdanie z WHO!

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę spóbować te plasterki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ojej nie wiedziałam że jest coś takiego! :o trzeba wypróboować!


    zapraszam na http://beautyinthisway.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. oj uwielbiam takie plastry na nos :) bol jest przeokrutny ale az... uzalezniajacy :D no i pozniej przynajmniej widac efekt :)
    Pozdrawiam i az zapisuje sie do obserwatorow :)

    OdpowiedzUsuń
  19. o ciekawe :) musze wyprobować. Przycigneło moje zainteresowanie. Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. oo:) chyba muszę wypróbować :)
    podoba mi się u Ciebie :)
    dodaje i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawy produkt, godny uwagi, kiedyś Johnsons (dawno dawno temu) miał podobny produkt, a później zniknął, szukałam alternatywy i nigdzie nie było takich plastrów, a tu proszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również szukałam takich płatków i długo nic nie było a tu proszę pojawiły się ;) ;)

      Usuń
  22. U mnie niestety się nie sprawdziły :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Musze się przejść po te plastry:)
    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Plasterki można znaleźć już w SuperPharmie, jeszcze nie próbowałam, ale się zbieram do tego. ;)

    Przepis na wersję z żelatyny:

    http://fryzurki.blox.pl/2010/08/DIY-PASKI-NA-ZASKORNIKI-PROSTE-I-TANIE.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Warto przed ściągnięciem zwilżyć plasterek. Klej się rozmiękczy i ładniej odejdzie, a efekt oczyszczenia będzie taki sam.

    OdpowiedzUsuń