środa, 3 października 2012

Czym zabezpieczam końcówki?

Cześć ;)

Październik. Jeszcze niedawno były wakacje, a teraz powrót na uczelnie ;) Początek nie jest zły, zobaczymy jak będę płakać na sesji ;)

Dziś chciałam Wam pokazać, opisać, pochwalić produkty, które uratowały mi końcówki i służą mi do zabezpieczania ich. 

Podkreślić chcę również, że po każdym farbowaniu miałam problem z rozdwajającymi się końcówkami, no może nie do końca się rozdwajały, ale na końcówkach było mnóstwo takich małych, jasnych kropeczek. Trudno mi Wam to wyjaśnić, może część będzie wiedziała w czym rzecz, były to jednak  jakieś uszkodzenia. 



Serum na końcówki z Alverde



Bardzo go lubię. Ma przyjemny, świeży zapach, świetnie działa na końcówki. Są bardzo dobrze nawilżone i od kiedy go używam znalazłam tylko jedną rozdwojoną końcówkę, a moja ostatnia wizyta u fryzjera była 8 sierpnia :D tak, siedzę często na kanapie z nożyczkami i wypatruje zniszczone końcówki. Wracając do serum to zdecydowanie działa i pozytywnie wpływa na włoski ;)  


Serum wzmacniające z Biovax 




Tego pana niejedna już włosomaniaczka zna ;) Albo się go kocha albo nienawidzi ;) Kocham ;) 
Świetnie nawilżone i milutkie w dotyku końcówki, a także bardzo ładnie się błyszczą co jest dodatkową zaletą serum. I to nie jest tak, że nałożę na mokre włosy, wyschną i ma się wrażenie, że tak naprawdę nic się nie nałożyło... nieee, po aplikacji tego serum mam odruch głaskania swoich końcówek gdyż są śliskie i mięciutkie ;) produkt ten ma silikonową konsystencje i po aplikacji czuć to na włosach, jednak z czystym sumieniem mogę napisać, że nie czuć aby włosy przez to były obciążone, o nie :)



OROFLUIDO, eliksir do włosów z olejem arganowym


Olejek ten kupiłam w zakładzie fryzjerskim, poszłam z zamiarem kupienia czegoś innego, a wróciłam z eliksirem ;)
Na początku aplikowałam go na całe włosy, jednak strasznie obciążał, wyglądałam jak zmokła kura, a cała objętość włosów gdzieś, nagle ulatywała. Nie chciałam jednak z niego zrezygnować bo w końcu za 5 ml zapłaciłam 10 zł więc postanowiłam zabezpieczać nim tylko końcówki. I wyszło mi to na dobre. Eliksir sprawdza się na bardzo suchych końcach. Dobrze je wygładza, nic się nie puszy i ładnie lśnią. Jednak służy mi on dosłownie do zabezpieczania końcówek. Nie czuje żeby jakoś działał na nie. Zawiera w sobie silikony, a ja je potrzebuje, żeby bronić się nimi przed mechanicznymi uszkodzeniami włosa ;)



I na koniec chciałam pokazać Wam cudowną sukienkę mojej koleżanki, która jest na sprzedaż !!;) 
Idealna na bale, wesela, studniówki itp.  :D Poniżej link do aukcji: 




10 komentarzy:

  1. Ja używam jedwabiu, aczkolwiek strasznie korcą mnie te wszystkie sera do końcówek. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. biovaxa używałam musze wyprobowac równiez inne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. serum z biovax miałam i polecam kazdemu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi również dobrze służy serum z biovax

    OdpowiedzUsuń
  5. Maska Biowax mi pasowala, wiec i pewnie serum by pomoglo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. gdzie mozna kupic takie serum? to pierwsze na zdjeciu! przekonalas mnie;p musze je kupic;p
    dodaje;p

    OdpowiedzUsuń
  7. też używam orofluido na końcówki, nieźle sobie daje radę, pomaga mi też miejscowo przy rozczesywaniu splątanych włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. własnie sie nad tym serum z biovaxu zastanawiałam :) Jak polecasz to wypróbuje i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam ten kremik do końcówek z alverde i niestety na moich włosach nie robi nic :/

    OdpowiedzUsuń