sobota, 25 lutego 2012

Pyszna sobota

hejo ;*

Dlaczego jak jest sobota, wolny dzień, w którym ludzie powinni spać minimum do 12, ja śpię do 8??? wstaje i sama się sobie dziwnie ... ;/ no, ale jak już wstałam to zrobię coś pożytecznego i coś tam naskrobie :) 
Plany na sobotę? Ohh są, są.  Sprzątanie..., ale to chyba każdy wykonuje te czynność w sobotę :D Następnie biorę się za obiad, obiecałam swojemu lubemu, że jak wróci z pracy to będą na niego czekać pyszne placki ziemniaczane :) ja mogłabym je jeść codziennie. Chociaż po ostatnim ważeniu doszło wreszcie do mnie, że przytyłam...6kg! Także pewnie niedługo będzie jakaś akcja z odchudzaniem się:D 
Przyznam się szczerze, że nigdy wcześniej nie gotowałam, zawsze moja mama powtarzała, że jeszcze się w życiu nagotuje :) Wyjazd na studia obudził drzemiącego we mnie kucharza :D tak, zaczęłam  gotować, piec itp. :)


co już potrafię :
-zupę pomidorową
-zupę ogórkową
-zupę pieczarkową
- ciemny sos
- warzywa smażone na patelni z ryżem
- placki ziemniaczane
- racuchy
-naleśniki na słodko i na ostro
- schabowe, mielone
- spaghetti
- sałatkę grecką
- sałatkę warzywną
- sałatkę brokułową ( co ciekawe wszystkie warzywa, które w niej wykorzystujemy są surowe! )
- sałatkę z zupek chińskich

Czasami coś zdarzy mi się upiec :)
- sernik z rosą
- cycki murzynki ;)
- kuleczki rafaello
- 4 piętrowy przekładaniec
- murzynek z dżemem

i pewnie jeszcze kilka rzeczy, których nie pamietmam;) ale własnie tego nauczyłam się praktycznie na studiach czyli w jakieś 5 miesięcy, tak to jest jak mieszkasz 100 km od domu i mamcinych obiadków ;((



A tutaj przepis, który wykorzystuje do placków ziemniaczanych :


- 1 kg ziemniaków
- 2 jajka
- 60g mąki ziemniaczanej ( a jak akurat jej nie mam to po prostu nie dodaje)
- 60g mąki pszennej (gdy nie mamy m.ziemniaczanej to wtedy więcej dodajemy pszennej )
- 1 cebula
- sól i pieprz

Ścieram ziemniaki i cebule na tarce, na tej stronie, która jest najbardziej kująca i z ziemniaków i cebuli robi papkę :D
Następnie dodaje resztę składników i smażę z dodatkiem oleju na patelni :D i to tyle :D
Zazwyczaj z lubym jemy ze śmietaną i cukrem :D



















A teraz coś na resztę dnia




piątek, 24 lutego 2012

Skóro, oddychaj!

Hej ;) 
Dzisiaj chciałabym pokazać, Kochani , jak dbam o moją cerę, jakich używam kosmetyków do jej pielęgnacji. Zaznaczam tutaj, że nie używam jakiś strasznie drogich czy trudno dostępnych kosmetyków, gdyż te które mamy w zasięgu ręki sprawdzają się bardzo dobrze ;) Moja skóra jest  młoda więc uważam, ze nie potrzebuje jeszcze kosmetyków, które miałyby walczyć z jakimiś oznakami starości. Chociaż muszę przyznać (i to mnie strasznie denerwuje), że pojawiają się pierwsze zmarszczki mimiczne w okolicach oczu.  Kiedy śmieję się marszczy mi się strasznie skóra kolo oczu i pod, co spowodowało, że już się pokazują...mam jednak do tego pozytywne nastawienie - tłumacze sobie, że pokazują one, że jestem wesołym człowiekiem i dużo się uśmiecham ;)



Każdego dnia, gdy szykuje się do kąpieli, pierwsze co robię to chwytam za waciki do twarzy, mleczko bądź  płyn do demakijażu i zmywam wszystko co nałożyłam z rana na buzie ;) to chyba już mój odruch jak wchodzę do łazienki ;) dla mnie to pierwszorzędna zasada i nie wyobrażam sobie pójść spać z podkładem. Uważam, że moja skóra wtedy "oddycha", a krem nawilżający, który nałożyłam po jej oczyszczeniu działa lepiej, gdyż witaminy w nim zawarte nie są "zabijane" przez promienie UV. 

A więc na początek mleczko do demakijażu, którego używałam czyli Soraya Beauty Therapy Kuracja Dotleniająca. Mleczko do demakijażu z Corralina Officinalis- odświeżająco- dotleniające. 





U mnie kompletnie się nie sprawdził, umęczyłam się z nim trochę ;( 
Wadą tego produktu jest przede wszystkim to, że strasznie szczypie w oczy! W moim przypadku nie nadawał się do zmywania makijażu z oczu, strasznie to wyglądało. Musiałam po kilka razy przecierać wacikiem, żeby tusz zmył się, a każdy taki ruch strasznie podrażniał mi skórę w okolicach oczu, jak i same oczy gdyż były bardzo czerwone i łzawiły. Szybko musiałam przemyć je zimną wodą. Czytałam różne opinie na jego temat, że bardzo fajnie nawilża skórę co u mnie też się nie sprawdziło bo mleczko zostawiało jedynie tłustą warstwę na buzi ;(

Był to szybki zakup, nie przeczytałam nawet, że zmniejsza oznaki starości wiec oddałam go teściowej ;D


Miał również swoje plusy ( chociaż raczej rzadko się nimi kieruje wybierając kosmetyk do twarzy) :
- wydajny
- przyjemny zapach



cena:
ok. 10 zł




Kolejnym produktem, którego używałam do zmywania makijażu oczu to skromny, ależ jakże dobry płyn od ziaji ;)  
Jak dla mnie strzał w dziesiątkę!



Na zdjęciu akurat jest już wykończony więc nie widać dokładnie płynu, wybaczcie proszę ;)

zalety:
- bardzo dobrze zmywa tusz, kredkę, eyeliner, cienie
 ja nalewam go na waciki, przykładam, ale nie pocieram, czekam chwilkę i makijaż jest już na waciku ;)
odświeża
- nie podrażnia oczu czy skóry w ich okolicach, nic nie szczypie, nic nie piecze ;)
- wydajny... jak na taką cenę
- cena bardzo przystępna, ok. 5 zł, w promocji jakoś 3,50 zł


Czytałam, przed jego kupnem, że  jest bezzapachowy, ale czy tylko ja jednak go czuje? :D
Jak twierdzi producent nie osusza skóry, szczerze... to nie wiem :d ja nakładam po oczyszczeniu krem więc i tak mam zagwarantowane nawilżenie :D




Image and video hosting by TinyPic

poniedziałek, 13 lutego 2012

usta usta

Na początek o mojej ulubionej szmince od KOBO, celebrity lips.
Uwielbiam mocne, intensywne kolory tak więc u mnie sprawdza się niesamowicie :)



W swojej kolekcji posiadam numer 308 "GOODNIGHT KISS"






Kolorek jest bardzo intensywny, usta są pięknie podkreślone i uwydatnione. Trzyma się dość długo. Mi osobiście wystarczy jak raz pomaluje usta, poprawki sprawiają, że kolor jest intensywniejszy. Nie używam jej wtedy gdy mam strasznie suche usta (chociaż wg informacji od producenta na opakowaniu, szminka regeneruje głęboko, dzięki obecności masła morelowego, zawiera filtry UVA/UVB), gdyż wtedy bardziej to widać, suche skórki są bardziej widoczne, sprawia to wrażenie nierównomiernie rozprowadzonej szminki. A że należę do grona osób, które natura obdarzyła dużymi ustami tym bardziej zwracam na to uwagę :)

Mimo, że na 3 zdjęciu widać jakby się błyszczała, na ustach efekt jest raczej matowy i dobrze, bo nie lubię błyszczących  ust :)

Opakowanie klasyczne czarne i przy częstym używaniu trochę się ściera jak widać na zdjęciu.

Dorwałam ją w Naturze, w promocyjnej cenie ok. 13 zł.





Image and video hosting by TinyPic

piątek, 10 lutego 2012

Trochę energii!

cześć, jestem kama :)
 mam 21 lat i jest tu aby troszeczkę podzielić się swoją cząstką życia:)
jestem studentką administracji na I roku :) sesja na szczęście za mną! mogę nadal spokojnie studiować :0


Założyłam bloga ponieważ chce opisywać o naprawdę różnych rzeczach, które będą się u mnie dziać.
Kiedy często szukałam informacji na temat kosmetyków,  czy ich recenzji, mody, trafiałam na różne, ciekawe blogi, które,przyznam szczerze, bardzo mi pomagały.  Pomyślałam, ze sama mogę takie coś robić, a co! :)
opisywać co testuje, czego próbuje, jak ja to robię, jak wygląda to wg kamy  ;)
może nie będę strasznie  wyróżniać się z grupy ludzi, którzy tworzą swoje blogi, ale każdy jest przecież wyjątkowy i wnosi do świata coś nowego :)








Image and video hosting by TinyPic