piątek, 3 sierpnia 2012

Olej kokosowy

Cześć ;)
Leje...
nie wychodzę dzisiaj z mieszkania, nie dam rady. Stwierdziliśmy wspólnie z M., że mamy jakiegoś ostatnio strasznego pecha ;( wszystko sie sypie ( i wcale nie chodzi tutaj o nasz zawiązek). Zamówiłam sobie pierwszy półprodukt z ZSK i nie doszedł do mnie, a raczej doszedł tylko panie na poczcie nie chciały mi oddać mojej paczki. Upierały się przez ok. 2 tygodnie, że moja paczka gdzieś się zapodziała, kazały podać numer telefonu oraz przyjść 1 sierpnia, może do tego czasu się znajdzie i co słyszę w okienku?! " Paczka została odesłana z powrotem do sklepu " ehhhh.Wracając do domu jakiś pajac nie chciał zjechać na bok i w ten tradycyjny sposób musieliśmy wymienić lusterko, które dzisiaj w nocy kolejny pajac nam je zdewastował. Opadają ręce...
Koniec użalania się, jednak musiałam się gdzieś wygadać ;)

Olej kokosowy 


Olejowanie włosów to już dość dobrze znana metoda pielęgnacji włosów. Dla mnie to temat rzeka. Metoda ta jest dość dobrze już znana więc uważam, że nie ma sensu tego powielać. Zawodowe włosomaniaczki i różne strony rozpisują się na ten temat w rzetelny i konkretny sposób. Ja chce tylko pokazać jak działa na moje włosy olej, ale i nie tylko na włosy;)

Może zacznę od tego, że pierwszy olej zaaplikowany na moje włosy to właśnie olej kokosowy. Nie byłam z niego tak zadowolona jak z tego teraz. Kupiłam poprzedni w Piotrze i Pawle za 50 zł, taki mały słoiczek. Jedyną zaletą oleju był zapach. Przeczytałam gdzieś, że zapach prawdziwego kokosu utrzymuje się wtedy kiedy olej tłoczony jest na zimno, a bardzo rzadko spotkać takie oleje. Jeżeli jednak komuś zależy na zapachu to właśnie w Piotrze i Pawle taki znajdziecie- cena odstrasza. 


Do naszej dyspozycji jest aż 500 ml oleju kokosowego za ok. 20 zł! Same widzicie różnice między pierwszym a drugim olejem :D


Moc olejku jest niesamowita, a jego właściwości są ogromne. Ja używam go do:

- olejowania włosów

Mimo iż sparzyłam się na oleju kokosowym postanowiłam, że powrócę do niego i dam mu jeszcze jedną szansę. I nie zmarnował jej ;)
Włosy olejuje przed każdym myciem, nie raz czy dwa razy na tydzień, tylko za każdym razem gdy mam umyć włosy. Kiedy pozostawiam go na cała noc smaruje olejem włosy suche, jeżeli pozostawiam olej  na kilka godzin, smaruje włosy mokre. I widzę różnicę w tym. Kiedy włosy są mokre olej zostaje wręcz wsiąknięty we włosy.
Moim zdaniem olej kokosowy bardzo dobrze nawilża włosy i odżywa i odżywia je. Mam klasycznego boba  i często te krótsze włosy z tyłu głowy puszą się. Olej znakomicie sobie z tym poradził. Włosy są mięciutkie i wręcz lejące się. Smaruje nim skalp, następnie końcówki i na koniec to co zostanie mi na dłoni rozprowadzam na całe włosy. Zauważyłam również, że włosy mniej wypadają. Aplikując olej Alterra moje dłonie były całe we włosach, wypadały strasznie. Teraz smarując olejem kokosowym ręce są czyste, nie ma żadnych włosów klejących się do rąk.



- do metody OCM, a czasami po prostu samym olejem usuwam makijaż


Metodę OCM stosuje tylko raz w tygodniu. Moja skóra nie przyjmuje dobrze oleju ;( każdego dnia budziłam się z nowym bublem na twarzy i nosie. Kiedy zrezygnowałam z codziennego oczyszczania skóra wróciła do normy. Teraz kiedy idę zmyć makijaż, sięgam po kosmetyczne płatki, które moczę w letniej wodzie. Następnie na płatki leje odrobinę oleju i  przemywam oczy ;) cienie, eyeliner czy tusz w mgnieniu oka znikają :) następnie myje całą twarz żelem do mycia ;)

- zdarza się, że użyje go jak balsam do ciała

Fajnie sprawdza sie na ramionach i po opalaniu. Zauważyłam, że nie działa tak dobrze na skórę łydek. Wręcz kompletnie jej nie nawilża. A szkoda.

- a także staram się wypić dziennie jedną łyżkę, a może jednak starałam się :D 

Ponoć działa wtedy bardzo dobrze na zęby, odporność i sylwetkę. Zmusiłam się kilka razy do wypicia jednak po kilku minutach źle się czułam, było mi niedobrze, nie mogłam nic zjeść przez pół dnia.




500 ml to dośc duża ilośc oleju, która pozwala nam na wykorzystanie go do różnych rzeczy. Możemy go dodawać do masek, olejować nim włosy, smarowac ciało, płukać zęby, spożywać jako suplement itp. ;) 
Jedna butla oleju kokosowego może nam zastąpić całą gamę kosmetyków do pielęgnacji skóry ;)  czyż to nie cudowne?! ;)
Planuje zrobić taką akcję stosowania oleju kokosowego przez cały miesiąc, zastępując nim wszystkie  możliwe kosmetyki do ciała :) ale to jeszcze nie teraz ;)



Miłego dnia ;**


środa, 1 sierpnia 2012

Moja armia ;)

Witajcie Kochane, 
Jak zwykle na początku trochę o pogodzie, samopoczuciu, wolnym czasie i innych pierdołach :)
Pogoda od kilku dni rozpieszcza Legnicę ;) Jest gorąco i świeci cały czas słońce. W sobotę wybraliśmy się z M. nad jezioro do Kunic. Nie zachwycam się jednak tym miejscem, jezioro ładne, zadbane, jednak nie ma jako takiej plaży, a szkoda ;D Jutro również zapowiadają się upały, a ja mam w planach namówić M. na kolejny wypad ;) pływać nie potrafię, ale za to opalanie nieźle mi wychodzi :D:D 

Dzisiaj post o mojej armii czyli żołnierzach, którzy intensywnie walczą pod moim dowództwem o stan moich włosów ;) 
I tak się przedstawia: 

\
Nie będę dzisiaj opisywać każdego po kolei bo post byłby męczący i zdecydowanie za długi. Ja lubię czytać konkrety więc postaram się każdego dnia, o ile życie mi na to pozwoli, napisać kilka konkretów na temat każdego produktu :) Podkreślę tylko, że moja pielęgnacja oparta jest na modnej w tym czasie eliminacji silikonów ;) ale widząc powyższe zdjęcie każda włosomaniaczka pewnie już to zauważyła ;)

I tak dzisiaj, idąc od lewej, na pierwszy odstrzał idzie znana wszem i wobec Alterra MASKA NAWILŻAJĄCA DO WŁOSÓW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH GRANAT I ALOES- bogata i świeża pielęgnacja.


  • Maseczka została stworzona do tego aby intensywnie nawilżyć zniszczone i suche włosy. 
  • Oczywiście nie zawiera silikonów, syntetycznych barwników, substancji zapachowych, konserwujących oraz pochodzenia zwierzęcego
Opakowanie zawiera 150 ml produktu. 
Jako maska, którą powinno używać się 1 x w tygodniu uważam, że nie jest wydajna. Mi wystarczy na ok. 5 aplikacji czyli wychodzi, że na 5 tygodniu, jednak ja używam ją do 2 x w tygodniu więc dla mnie jest nie wydajna. Minus dla ciebie kochana!

Konsystencja 
Dość gęsta, koloru białego. Idealnie aplikuje się na włosy, nic nie ma prawa spłynąć nam z łapek czy z włosów :)

Działanie
Uuu i to na co wszyscy zawsze czekamy :D

Wg Kamy czyli wg mnie działa ;) Osobiście uwielbiam tę maskę i niedługo lecę do Rossmanna po kolejną tubę :) 
Maska świetnie nawilża włosy. Ja akurat mam wysuszone tylne partie włosów. Boki są w miarę nawilżone jednak włosy z tyłu są sianowate i odstają. Ratunkiem na to jest ta maska. Doskonale je nawilża, sprawia że są ujarzmione i na swoim miejscu :) I zauważyłam, że również poprawia kondycję, ponieważ po nałożeniu innej maski czy odżywki włosy nadal się nie puszą i nie są suche. Bałam się, że efekt, który uzyskuje będzie odczuwalny tylko i wyłącznie po nałożeniu Alterry jednak tak nie jest  :)

Zapach: Trudno mi określić, ale wydaje się dość słodki i przyjemny. 
Cena: ok. 8 zł
Dostępna tylko w sieci Rossmann 



Dziękuje za uwagę i do następnego posta :)

buziaki ;*!