czwartek, 23 stycznia 2014

Astor, Big & Beautiful BOOM! Curved Mascara


Cześć!
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat maskary od Astor. Nie pamiętam czy kiedykolwiek pojawił się tego rodzaju post na blogu, ale biorąc pod uwagę to, że kupuje za każdym razem inną maskarę, postanowiłam, ze będę częściej pisać na ten temat ;) 

Na pierwszy ogień idzie firma Astor.



Efekt: 




Na drugim oku, bez kreski


Maskara bardzo dobrze pogrubia, podkręca i wydłuża rzęsy. Po całym dniu nie zauważyłam aby się osypywała. Na pierwszym zdjęciu widać, że troszkę skleiła rzęsy, na drugim natomiast takiego problemu nie ma. Przyczyną jest to, że maskara na początku, od nowości miała bardzo mokrą szczoteczkę, jednak z czasem gdy zużyłam trochę tuszu, nie było żadnego problemu. Do minusów zaliczam zbyt dużą szczoteczkę ;( niestety. Mimo, iż uwielbiam takie grube i duże szczoty, ta zdecydowanie utrudniała mi aplikacje i do tego można było się bardzo łatwo ubrudzić.





Z racji tego, że sesje mam już za sobą, pierwszy rozdział pracy licencjackiej oddany, wpisy w indeksie są, sjesta mała się należy!  ;)


6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ja również się do jednej przekonałam ;)

      Usuń
  2. Ja ostatnio się przekonałam do sylikonowych, ale lubię szczoteczki takie wygięte jak ta, łądnie podkreślają; ) A drinka takiego to by się wypiło ;D

    P.S. No do zeberki potrzeba mnóstwo cierpliwości, bo na pierwszym paznokciu wychodzi, a na kolejnych już trzeba się skupić żeby wyszło ;) Ale polecam kupienie baaardzo cieniutkiego pędzelka, bardzo ułatwia wykonanie tego zdobienia; )

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zawsze uzywalam silikonowej .. teraz natomiast mam zwykla i jestem zadowolona ;-)
    ładne oczka;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja od dawna używam dużych szczoteczek i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń