środa, 29 stycznia 2014

Aktualizacja

Cześć ;) 
Jak Wasze samopoczucie w środku tygodnia? ;) Z racji tego, że w mieszkaniu od trzech dni wymieniają wszystkie rury kanalizacyjne... szlag mnie trafia. Hałas, kucie, wiercenie, piłowanie, kurz... ehhh. Schowałam się w drugim pokoju, a to co się dzieje w łazience... nawet nie chce na to patrzeć.

Za to dziś przychodzę do Was z aktualizacją moich włosów. Ostatnia pojawiła się w... we wrześniu  ;D no tak, przyznaję się bez bicia, że zaniedbałam bloga i to porządnie. Od października uczelnia, teraz sesja plus pisanie pracy licencjackiej itp. ale wiem, że nic mnie nie sprawiedliwa. ;)


Tak włosy prezentują się TERAZ 
 bez flesza

WRZESIEŃ

Na zdjęciu widać mój duży odrost, który mierzy kilkanaście centymetrów. W marcu 2013 roku postanowiłam nie farbować włosów i do dnia dzisiejszego nie wyłamałam się ;)

Jak na moje oko włosy wyglądają dużo lepiej. Bardzo je zaniedbałam w wakacje moim wyjazdem za granicę do pracy sezonowej, gdzie człowiek pracował po 12 godzin i nie miał czasu na kompleksową pielęgnację. Od września więcej serca włożyłam  w to aby wyglądały lepiej, a także zależało mi bardzo na długości.Moja pielęgnacja wygląda następująco:

szampon:
Head&Shoulders
Garnier, Drożdże piwne i owoc granatu
 DeBa Biovital, Szampon nadający połysk
Babydream, Żel do kąpiel i pod prysznic 

Odżywki:
DeBa Biovital
Balsam Agafkii, Przeciw wypadaniu, wyciąg z łopianu, oleje z zimnego tłoczenia
Odżywka b/s Ziaja, Intensywna pielęgnacja do włosów, odbudowa ceramidy
Seboradin, Lotion przeciw wypadaniu 

Maski: 
Maska oliwkowa, Avon Planet Spa
Kallos, Serical maska do włosów z keratyny
Kallos, maska z wyciągiem z placenty i bambusa do włosów zniszczonych

Oleje: 
Kahadi, olej stymulujący wzrost włosów  
Alverde, Haarol, Mandel Argan 
Balea, After Sun 
Olejek arganowy bio 

Zabezpieczenie:
Balea, After Sun 
Serum odżywcze Coconut Milk 

Wcierki:
wcierka z kozieradki
Seboradin, Lotion przeciw wypadaniu 

Płukanki:
Rumianek i pokrzywa

Włosów nie prostuję, jak mam mało czasu to suszę suszarką, niestety gorącym powietrzem. 
Tak aktualnie wygląda moja pielęgnacja, na razie mi służy ;)

Ja już zmykam, a Wam życzę miłego wieczoru ;)


niedziela, 26 stycznia 2014

Rimmel London Lasting Finish Lipstick - Undressed

Cześć ;)
U Was też taki mróz? oj na pewno ;) w Legnicy dzisiaj pokazywało -11 jak wychodziłam na miasto, ale odczuwalne było chyba z -15 ;)

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moją ulubioną pomadkę od Rimmel. Używam jej już od pand roku i zapewne nie rozstanę się z nią na długi czas. Kocham ją za intensywny kolor, kremową konsystencje oraz za jej trwałość.










Szminka bardzo gładko rozprowadza się na ustach, nie mam problemu z tępą i twarda konsystencją. Po jej nałożeniu nie widać suchych skórek, a uwierzcie, robiąc te zdjęcia i nakładając szminkę miałam małe problemy ze skórkami, jak to bywa o tej porze roku. Na ustach wytrzymuje do kilku godzin. Bardzo lubię jej kolor, nie jest za ciemny jak czekolada, ani za jasny jak np. nude. Bardzo ładnie pasuje do lekkiego makijażu kiedy oko jest lekko podkreślone. Oczywiście moje srocze oko, jak to zwykle bywa, zachwyciło się ładnym opakowaniem szminki ;D

A Wy macie swoje ulubione szminki? a może polecacie coś równie dobrego w podobnym kolorze? ;)


czwartek, 23 stycznia 2014

Astor, Big & Beautiful BOOM! Curved Mascara


Cześć!
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat maskary od Astor. Nie pamiętam czy kiedykolwiek pojawił się tego rodzaju post na blogu, ale biorąc pod uwagę to, że kupuje za każdym razem inną maskarę, postanowiłam, ze będę częściej pisać na ten temat ;) 

Na pierwszy ogień idzie firma Astor.



Efekt: 




Na drugim oku, bez kreski


Maskara bardzo dobrze pogrubia, podkręca i wydłuża rzęsy. Po całym dniu nie zauważyłam aby się osypywała. Na pierwszym zdjęciu widać, że troszkę skleiła rzęsy, na drugim natomiast takiego problemu nie ma. Przyczyną jest to, że maskara na początku, od nowości miała bardzo mokrą szczoteczkę, jednak z czasem gdy zużyłam trochę tuszu, nie było żadnego problemu. Do minusów zaliczam zbyt dużą szczoteczkę ;( niestety. Mimo, iż uwielbiam takie grube i duże szczoty, ta zdecydowanie utrudniała mi aplikacje i do tego można było się bardzo łatwo ubrudzić.





Z racji tego, że sesje mam już za sobą, pierwszy rozdział pracy licencjackiej oddany, wpisy w indeksie są, sjesta mała się należy!  ;)