czwartek, 1 stycznia 2015

Kosmetyczni ulubieńcy 2014!

Cześć ;)
Mam nadzieje, że wypoczęliście po Sylwestrze, a szampańska zabawa zapadnie Wam w pamięci na długo ;)
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje ulubione, sprawdzone  kosmetyki, po które najczęściej sięgałam  w 2014 roku. Pokaże Wam produkty z całej gamy pielęgnacji, zarówno do skóry twarzy, ciała, włosów, a także kilka produktów do makijażu ;)



Zapraszam ;)


Zaczniemy od pielęgnacji twarzy.

Zdecydowanie roku 2014 oraz 2013 należał do Vichy Normaderm. 
Stosuję go do oczyszczania twarzy, ale również bardzo dobrze radzi sobie z makijażem. Nie uczula, nie szczypię w oczy, idealnie oczyszcza twarz oraz pomaga w walce z niedoskonałościami. Zdecydowanie mój ulubieniec! 


Krem do twarzy Olay, upiększający krem nawilżający z L'oreal Triple Active. 
Krem Olay używam na noc. Jest to krem o dość rzadkiej konsystencji, jednak o bardzo dobrym nawilżeniu. Krem z L'oreal stosuje na dzień pod makijaż. Lekki z rozświetlającymi drobinkami. Bardzo dobrze nawilża twarz, a także przedłuża trwałość makijażu. 


3. Vichy Normaderm preparat oczyszczający tri-activ. Balea Kremowy peeling z aloesem. 
Preparat z Vichy pełni rolę 3 produktów: kremu oczyszczającego, preparatu złuszczającego oraz maseczki. Świetne efekty przynosi zarówno stosowany na krócej jako preparat oczyszczający, ale również pozostawiony na twarzy dłużej jako maseczka. Świetnie złuszcza i wygładza skórę. Po użyciu jest bardzo delikatna, odświeżona i rozjaśniona. 
Kremowy peeling od Balea to delikatny peeling, którym możemy wykonać masaż twarzy, a także pozbyć się martwego naskórka.
Oba produkty świetnie radzą sobie jako peelingi i dodatkowo nie wysuszają skóry. 


Pielęgnacja włosów.

Najczęściej używanymi maskami, które świetnie sprawdziły się na moich włosach to maska  Keratin Kallos oraz maska Dove do włosów farbowanych. Obie maski super nawilżają i odżywiają włosy, 
Kallos to litrowe opakowanie, którym możemy sie cieszyć dłuższy czas, natomiast maska Dove wystarczy nam na kilka użyć. Obie maski sprawiają, że włosy są śliskie, nie puszą się i pięknie lśnią. 

Gliss Kur, odżywka bez spłukiwania. Odżywka świetnie sprawdza się na włosach, które są suche i trudne w rozczesywaniu. Pozostawia piękny zapach i uczucie wygładzonych włosów. 

Szampon bananowy z TBS to delikatny szampon, który przepięknie pachnie bananami. Zaliczam go do swoich ulubieńców ze względu na zapach i jego delikatne traktowanie włosów :)

W tym roku końcówki włosów najczęściej zabezpieczałam jedwabiem z CHI oraz coconut milk. 
CHI bardzo dobrze zabezpiecza końcówki, nie wysusza ich oraz mimo swojej pojemności wystarczy na bardzo długo. Coconut milk również świetnie chroni włosy i dodatkowo pięknie pachnie.


Oleje.
Oczywiście oleje, które stosowałam na włosy. Olej z korzenia łopianowego, a także olej rycynowy stosowałam tylko na skalp. Świetnie wzmacniają włosy, oraz przyczyniają się do  ich szybszego wzrostu. Olejek babydream oraz z alverde stosowałam na długość. Świetnie nadają się do olejowania włosów, a także do ich zabezpieczania. Dobrze nawilżają włosy i dyscyplinują je. 


Makijaż.

Dom moich ulubieńców makijażowych zdecydowanie mogę zaliczyć  tusz do rzęs Curling Pump Up, który pięknie wydłuża rzęsy. Mój hit tego roku, od wielu miesięcy nie rozstaje się z nim.

Podkład Rimmel Lasting Finish 25 h. Lekko kryjący podkład, który świetnie wyrównuje koloryt i długo utrzymuje sie na twarzy, 

Sylveco, odżywcza pomadka z peelingiem. Peeling to nic innego jak cukier trzcionowy. Pomadka świetnie peeling-uje usta, a także nawilża je pozostawiając na wargach delikatną, wyczuwalną warstwę ochronną. 

Szminka  Rimmel, Lasting Finish Lipstick By Kate Moss NR 20. Piekny  fuksjowy, dość odważny kolor, świetnie pasuję na imprezy wieczorowe. 

Golden Rose velvet matte. Mimo swojej niskiej ceny szminka o bardzo pięknym ciemnym kolorze, wpada w brudny róż. Idealna na co dzień. 

Moje ulubione cienie to cienie w kremie, które zdecydowanie były lepsze od tych w kamieniu. I tutaj najlepiej sprawdził się Maybelline, Color Tatoo 24 h On and On Bronze oraz cień P2 Forever Intense 010  just the two of us. Pięknie błyszczące cienie, świetnie na pigmentowane, które w bardzo łatwy sposób można aplikować na powiekę.

Cienie od Catrice do podkreślania brwi. Mój faworyt to ten jaśniejszy, Idealnie pasuje do mojego naturalnego koloru brwi. 



Jeżeli chodzi o bronzer to zdecydowanie Astor. Cztery różne matowe kolory, łatwy w aplikacji i długo utrzymuje się na skórze. Czego chcieć więcej :)

Prasowany puder w kompakcie Manhattan. W tym 2014 roku sięgałam po niego bardzo często. Bardzo dobrze matowi skórę oraz wyrównuje koloryt. Jest idealnym wykończeniem makijażu.

Rozświetlacz do twarzy P2. Bardzo dobry kosmetyk, z którym nie rozstaje się od połowy 2014 roku. Drobinki pięknie rozświetlają twarz, dodają jej blasku i promiennego wyglądu. Rozświetlasz jest bardzo trwały i zostaje na długo na naszej twarzy ;)


Metaliczne kredki od P2. Ja wybrałam kolor turkusowy oraz ciemny niebieski. Pięknie podkreślają oko, a ich pigmentacja i trwałość jest na prawdę dobra.




To moi ulubieńcy ubiegłego roku, a może odkryłyście swoje ulubione perełki i polecicie mi Swojego ulubieńca, którzy urzekł Was w 2014 roku? 

9 komentarzy:

  1. Kilka produktów znam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odżywki Gliss Kur bardzo lubię, tusz Lovely jest super. Maska Kallos również jest przeze mnie mile wspominana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie podsumowania:) Kredka ma piękny kolor, a vichy normaderm planuję kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. pomadka Sylveco skradła mi serce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żel vichy - uwielbiam! Bronzer astora też :) i odżywke glis kur... Prawdziwi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię odżywki Gliss Kur :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żel z VICHY I JA DOBRZE WSPOMINAM ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo produktów, które pokazałaś bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam odżywki Gliss Kur ale przerzuciłam się na 'fioletowego' L'Oreala do zniszczonych włosów i o wiele lepiej na nią moje włosy reagują :)

    OdpowiedzUsuń