środa, 28 stycznia 2015

Rozświetlasz P2


Cześć ;)
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojego ulubionego produktu do rozświetlania twarzy, z którym nie rozstaje się już od kilku miesięcy ;)

Zakup odbył się bez żadnego wcześniejszego "wywiadu" ; ) oczywiście w drogerii DM. 
Cena to ok. 4 euro. 







Efekt błysku jest bardzo delikatny, nienachalny i nieprzesadzony za co go uwielbiam! ;)




Jak widać na zdjęciach produkt jest bardzo dobrze na pigmentowany. Ładnie rozświetla buzie i nadaje jej piękny promienny i świeży wygląd. Możemy go stosować na dzień aplikując mniejszą ilość. Bez obaw, nie zrobimy sobie nim krzywdy. Utrzymuje się cały dzień na twarzy. 
Opakowanie jest proste, plastikowe. Nie mam żadnych zastrzeżeń. 
Jest bardzo wydajny, zużycie, które widzicie to okres od wakacji aż prawie do lutego. 
Gorąco polecam! ;)

niedziela, 4 stycznia 2015

Styczeń 2015- aktualizacja włosów

Cześć ;) 
Z racji tego, że mamy styczeń postanowiłam, że pokaże Wam jak aktualnie wyglądają moje włosy oraz jakich kosmetyków używam ;)

Jeżeli chodzi o długość to urosły nawet nawet od marca czyli mojej ostatniej aktualizacji. Nie wiem dokładnie ile, ale możecie zobaczyć 8 miesięczny przyrost. Dodam również, że podcinałam je 3 razy. Raz ok. 3 cm i dwa razy po 1 cm. 

Styczeń 2015


 Z fleszem


Marzec 2014


Stan moich włosów nie pogorszył się, ale też nie widzę jakieś spektakularnej poprawy. Do połowy łopatek są gęste i mocne, natomiast końce, które były dość mocno rozjaśniane kuleją i to bardzo. Końcówki kruszą się strasznie i łamią, dlatego są bardzo przerzedzone. Nie martwi mnie to zbytnio ponieważ co 3 miesiące staram się podcinać je, a moim celem, oprócz zadbanych i zdrowych włosów, jest powrót do ich naturalnego koloru, który sięga już prawie do ramion ;)

W swojej pielęgnacji używam:
Szampon: Bananowy z TBS, Łaźnia Agafki szampon- napar ziołowy do włosów, Head&Shoulders
Odżywki do mycia: Green Pharmacy balsam do włosów przeciw wypadaniu olejek łopianowy
Odżywki b/s: Gliss Kur z płynnym jedwabiemi i płynną keratyną
Maski: Kallos mleczna, bananowa, czekoladowa i keratin, Dove do włosów farbowanych, Biowax do włosów farbowanych. 
Oleje: oliwka na rozstępy Babydream, łopianowy, jojoba, rycynowy, alverde z migdałem 
Wcierki: Jantar, kuracja brzozowa Joanna 
Do zabezpieczania włosów: serum coconut milk
Płukanki: brak

Porównując moją obecną pielęgnację z wcześniejszą, jest on dużo uboższa. Niestety, ale dwumiesięczny wyjazd za granicę do pracy, remont, przeprowadzka, a także studia nie pozwoliły skupić mi się na włosach tak jakbym tego chciała. Na szczęście dużo już za mną, co też pozwoli mi na realizację planu włosowego w tym miesiącu. Przede wszystkim skupię się na ich wzroście. Mam przyszykowaną pokrzywę do zaparzania, olej lniany do picia, tangel teezera do masażu skóry głowy oraz suplementację. Myślałam również nad wcierką, jednak nie wiem, na którą się zdecydować. Akurat w takich sprawach mam małą wiedzę, jedyne jakie znam to Jantar i kurację brzozową z Joannay. 
I dlatego do Was kieruję pytanie/ prośbę o radę: czy mogłybyście polecić mi dobrą i sprawdzoną wcierkę na szybszy porost włosów?

Pozdrawiam! 



czwartek, 1 stycznia 2015

Kosmetyczni ulubieńcy 2014!

Cześć ;)
Mam nadzieje, że wypoczęliście po Sylwestrze, a szampańska zabawa zapadnie Wam w pamięci na długo ;)
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje ulubione, sprawdzone  kosmetyki, po które najczęściej sięgałam  w 2014 roku. Pokaże Wam produkty z całej gamy pielęgnacji, zarówno do skóry twarzy, ciała, włosów, a także kilka produktów do makijażu ;)



Zapraszam ;)


Zaczniemy od pielęgnacji twarzy.

Zdecydowanie roku 2014 oraz 2013 należał do Vichy Normaderm. 
Stosuję go do oczyszczania twarzy, ale również bardzo dobrze radzi sobie z makijażem. Nie uczula, nie szczypię w oczy, idealnie oczyszcza twarz oraz pomaga w walce z niedoskonałościami. Zdecydowanie mój ulubieniec! 


Krem do twarzy Olay, upiększający krem nawilżający z L'oreal Triple Active. 
Krem Olay używam na noc. Jest to krem o dość rzadkiej konsystencji, jednak o bardzo dobrym nawilżeniu. Krem z L'oreal stosuje na dzień pod makijaż. Lekki z rozświetlającymi drobinkami. Bardzo dobrze nawilża twarz, a także przedłuża trwałość makijażu. 


3. Vichy Normaderm preparat oczyszczający tri-activ. Balea Kremowy peeling z aloesem. 
Preparat z Vichy pełni rolę 3 produktów: kremu oczyszczającego, preparatu złuszczającego oraz maseczki. Świetne efekty przynosi zarówno stosowany na krócej jako preparat oczyszczający, ale również pozostawiony na twarzy dłużej jako maseczka. Świetnie złuszcza i wygładza skórę. Po użyciu jest bardzo delikatna, odświeżona i rozjaśniona. 
Kremowy peeling od Balea to delikatny peeling, którym możemy wykonać masaż twarzy, a także pozbyć się martwego naskórka.
Oba produkty świetnie radzą sobie jako peelingi i dodatkowo nie wysuszają skóry. 


Pielęgnacja włosów.

Najczęściej używanymi maskami, które świetnie sprawdziły się na moich włosach to maska  Keratin Kallos oraz maska Dove do włosów farbowanych. Obie maski super nawilżają i odżywiają włosy, 
Kallos to litrowe opakowanie, którym możemy sie cieszyć dłuższy czas, natomiast maska Dove wystarczy nam na kilka użyć. Obie maski sprawiają, że włosy są śliskie, nie puszą się i pięknie lśnią. 

Gliss Kur, odżywka bez spłukiwania. Odżywka świetnie sprawdza się na włosach, które są suche i trudne w rozczesywaniu. Pozostawia piękny zapach i uczucie wygładzonych włosów. 

Szampon bananowy z TBS to delikatny szampon, który przepięknie pachnie bananami. Zaliczam go do swoich ulubieńców ze względu na zapach i jego delikatne traktowanie włosów :)

W tym roku końcówki włosów najczęściej zabezpieczałam jedwabiem z CHI oraz coconut milk. 
CHI bardzo dobrze zabezpiecza końcówki, nie wysusza ich oraz mimo swojej pojemności wystarczy na bardzo długo. Coconut milk również świetnie chroni włosy i dodatkowo pięknie pachnie.


Oleje.
Oczywiście oleje, które stosowałam na włosy. Olej z korzenia łopianowego, a także olej rycynowy stosowałam tylko na skalp. Świetnie wzmacniają włosy, oraz przyczyniają się do  ich szybszego wzrostu. Olejek babydream oraz z alverde stosowałam na długość. Świetnie nadają się do olejowania włosów, a także do ich zabezpieczania. Dobrze nawilżają włosy i dyscyplinują je. 


Makijaż.

Dom moich ulubieńców makijażowych zdecydowanie mogę zaliczyć  tusz do rzęs Curling Pump Up, który pięknie wydłuża rzęsy. Mój hit tego roku, od wielu miesięcy nie rozstaje się z nim.

Podkład Rimmel Lasting Finish 25 h. Lekko kryjący podkład, który świetnie wyrównuje koloryt i długo utrzymuje sie na twarzy, 

Sylveco, odżywcza pomadka z peelingiem. Peeling to nic innego jak cukier trzcionowy. Pomadka świetnie peeling-uje usta, a także nawilża je pozostawiając na wargach delikatną, wyczuwalną warstwę ochronną. 

Szminka  Rimmel, Lasting Finish Lipstick By Kate Moss NR 20. Piekny  fuksjowy, dość odważny kolor, świetnie pasuję na imprezy wieczorowe. 

Golden Rose velvet matte. Mimo swojej niskiej ceny szminka o bardzo pięknym ciemnym kolorze, wpada w brudny róż. Idealna na co dzień. 

Moje ulubione cienie to cienie w kremie, które zdecydowanie były lepsze od tych w kamieniu. I tutaj najlepiej sprawdził się Maybelline, Color Tatoo 24 h On and On Bronze oraz cień P2 Forever Intense 010  just the two of us. Pięknie błyszczące cienie, świetnie na pigmentowane, które w bardzo łatwy sposób można aplikować na powiekę.

Cienie od Catrice do podkreślania brwi. Mój faworyt to ten jaśniejszy, Idealnie pasuje do mojego naturalnego koloru brwi. 



Jeżeli chodzi o bronzer to zdecydowanie Astor. Cztery różne matowe kolory, łatwy w aplikacji i długo utrzymuje się na skórze. Czego chcieć więcej :)

Prasowany puder w kompakcie Manhattan. W tym 2014 roku sięgałam po niego bardzo często. Bardzo dobrze matowi skórę oraz wyrównuje koloryt. Jest idealnym wykończeniem makijażu.

Rozświetlacz do twarzy P2. Bardzo dobry kosmetyk, z którym nie rozstaje się od połowy 2014 roku. Drobinki pięknie rozświetlają twarz, dodają jej blasku i promiennego wyglądu. Rozświetlasz jest bardzo trwały i zostaje na długo na naszej twarzy ;)


Metaliczne kredki od P2. Ja wybrałam kolor turkusowy oraz ciemny niebieski. Pięknie podkreślają oko, a ich pigmentacja i trwałość jest na prawdę dobra.




To moi ulubieńcy ubiegłego roku, a może odkryłyście swoje ulubione perełki i polecicie mi Swojego ulubieńca, którzy urzekł Was w 2014 roku?